Argentyńska krew w duńskiej skórze. Kapitan rewelacji mistrzostw Europy ma za sobą również grę w naszej lidze
Reprezentacja Danii była jedną z rewelacji mistrzostw Europy. Niespodziewane zwycięstwa nad Holandią i Estonią oraz zacięty, pięciosetowy mecz z Serbią sprawiły, że dopiero po raz drugi w historii znalazła się w czołowej szesnastce kontynentu - poprzednio, w 2013 roku, była jednak współgospodarzem turnieju. Kapitanem i jednym z liderów drużyny był najstarszy siatkarz imprezy, 42-letni Axel Jacobsen, którego mogą pamiętać kibice w Olsztynie, choć... na pewno nie ci młodsi.
Historia Axela Jacobsena jest o tyle ciekawa, że, choć reprezentuje Danię, to urodził się w... argentyńskim mieście Necochea. Seniorską karierę rozpoczynał w klubie Azul Vóley Club, ale ze względu na pochodzenie już jako 19-latek zadebiutował w duńskiej kadrze.
Z mojej argentyńskiej strony staram się wnosić do drużyny coś pozytywnego, a także przywództwo i czasem kreatywność. Bywa, że rozgrywam ryzykowne piłki. Zdarzało się, że trenerzy mówili mi: „Nie rób tak”, bo to było zbyt ryzykowne - powiedział Jacobsen w rozmowie opublikowanej przed startem mistrzostw Europy na oficjalnej stronie CEV.
Jacobsen przez rok grał w duńskiej lidze, a później w klubach włoskich oraz w HotVolleys Wiedeń. Gdy po bardzo słabym starcie sezonu 2010/2011 widmo spadku zajrzało w oczy działaczy Indykpolu AZS UWM Olsztyn, na przełomie roku postanowili pozyskać Duńczyka jako doświadczoną alternatywę dla estońskiego rozgrywającego, Kerta Toobala. Wsparcie się przydało, zwłaszcza w rywalizacji o miejsca 7-10 z Fartem Kielce, która nie zaczęła się po myśli Akademików. Przegrali pierwszy mecz na wyjeździe, a drugi, w hali Urania, rozpoczęli od wyniku 14:25. Prowadzący wówczas ekipę z Olsztyna Gianni Cretu wprowadził Jacobsena za Toobala, jego drużyna wygrała 3:2, a Duńczyk do skutecznego rozegrania dołożył 6 punktów i został wybrany MVP meczu. Pięciokrotni mistrzowie Polski poszli za ciosem, wygrali dwa kolejne spotkania i mogli cieszyć się z utrzymania, podczas gdy Kielczan czekały później jeszcze (zwycięskie) boje z Pamapolem Wielton Wieluń i baraże z Jadarem Radom.

Po zakończeniu sezonu Jacobsen opuścił Olsztyn i choć od tego momentu minęło 15 lat, bogatą karierę kontynuuje po dziś dzień. W marcu, jako kapitan, poprowadził Paris Volley do pierwszego po 22-letniej przerwie Pucharu Francji, a w kolejnym sezonie zagra w Azerbejdżanie w klubie Ordu VK, a jego kolegami z drużyny będą między innymi Michał Kubiak, Ivan Zaytsev, Salvador Hidalgo Oliva czy Lauri Kerminen. Mimo 42 lat na karku, emerytury na razie nie planuje.
Myślę, że to kwestia podejścia krok po kroku, z dnia na dzień i z roku na rok. Nie zamierzam grać dalej, gdy przestanie mi to sprawiać przyjemność. W momencie, gdy gra w siatkówkę przestanie mnie bawić, zakończę karierę. Nie mam w głowie konkretnej daty ani roku. Kiedy przestanie mnie to cieszyć i zabawa się skończy, nie będzie już powodu, by to kontynuować.
Powrót do listy





