Marcin Komenda: Przed wyjazdem na mecz lubię rozwiązać sudoku
Polscy siatkarze na mistrzostwach świata w Manili mają różne sposoby na wypełnianie wolnego czasu między treningami i meczami. Artur Szalpuk i Bartosz Kurek lubią m.in. rozwiązywać krzyżówki, a jak relaksuje się rozgrywający reprezentacji Polski i BOGDANKI LUK Lublin – Marcin Komenda?
- U mnie jest to przede wszystkim sen i sudoku. Do tej pory mecze graliśmy mecze bardzo późno, więc przez to też późno kładliśmy się spać, stąd potrzeba odsypania w trakcie dnia. U mnie nie chodzi nawet o „jet lag”, bo ja nie mam w ogóle problemów ze zmianą stref czasowych i zawsze dobrze śpię, pewnie przez to, że mam małe dziecko, więc doceniam każdą chwilę, kiedy mogę się wyspać. Problemem w Manili było to, że jak wracaliśmy do hotelu po meczu o północy, to długo nam schodziło, żeby zasnąć, bo trzeba było jeszcze zjeść posiłek, no i wiadomo, że po meczu tak szybko się nie zaśnie – mówi Marcin Komenda.
- W pokoju w Manili jesteśmy razem z Kubą Popiwczakiem i lubimy rozwiązywać sudoku. Trochę się napędzamy tym, żeby mózg troszkę popracował i żebyśmy nie tylko leżeli w łóżkach i nic nie robili czy przeglądali telefon, tylko właśnie też troszkę popracowali myśląc. Oczywiście jakieś spacery, czy takie gry na szybko, też sobie wymyślamy. Np. ktoś podaje literę i każdy musi podać kraj na tą literę czy piłkarza jakiegoś, żeby zająć czas i żeby nie było nudy. Wspólnie dajemy sobie radę. Mam nadzieję, że jeszcze trochę czasu tu razem spędzimy i na pewno go czymś wypełnimy – dodaje Komenda.
Rozwiązywanie krzyżówek czy sudoku przez polskich siatkarzy jest o tyle zaskakujące, że są one popularne głównie wśród seniorów, a przedstawiciele młodszego pokolenia preferują gry online lub surfowanie po internecie. Jak ten fenomen wyjaśnia Marcin Komenda?
- To się wzięło u nas też stąd, że zazwyczaj na lotniskach w kioskach jest zawsze dużo sudoku i krzyżówek, więc jak jedziemy w dalszą podróż lub na turniej, to wiemy, że są to rzeczy, które mogą się nam przydać. Ja się osobiście cieszę, bo przy sudoku głowa trochę pracuje. Dlatego przed wyjazdem na mecz lubię sobie właśnie rozwiązać sudoku, żeby ten mózg już troszkę wszedł w jakieś dobre tryby – kończy Komenda.

Powrót do listy