Szymon Jakubiszak: Jedzenie w Bułgarii jest teraz dużo lepsze
Środkowy reprezentacji Polski i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle – Szymon Jakubiszak był już mistrzem Europy na turnieju w Bułgarii, tyle że w 2016 r. jako przyjmujący w juniorskiej złotej drużynie, w której był też m.in. Tomasz Fornal.
Aktualnie Szymon Jakubiszak na mistrzostwach Europy rozgrywanych od fazy play-off w Bułgarii i we Włoszech jest podstawowym środkowym polskiej kadry, która broni złotego medalu wywalczonego w 2023 roku. Jak środkowy ZAKSY, dla którego są to pierwsze mistrzostwa Starego Kontynentu w seniorskiej kadrze, wspomina juniorskie mistrzostwa Europy w 2016 r. rozgrywane w Płowdiw i jak z jego perspektywy wygląda obecny pobyt reprezentacji Polski w Sofii?
- To było tyle lat temu, że już niewiele z tego pamiętam. Na pewno jedzenie jest dużo lepsze niż jak byłem wtedy w Bułgarii, ale myślę, że tutaj nie ma na co narzekać. Sofia to jest naprawdę fajne miasto. Jak mieliśmy chwilę czasu, to byliśmy w parku, czy w samym centrum i naprawdę mi się tutaj podoba – mówi Szymon Jakubiszak, który w seniorskiej reprezentacji zadebiutował dopiero dwa lata temu, w wieku 26 lat. Środkowy ZAKSY nie ukrywa, że milowym krokiem dla jego kariery była zmiana pozycji przyjmującego na środkowego w sezonie 2020/2021.
- Gdybym został na przyjęciu, to na pewno nie byłoby mnie w reprezentacji i nie wiem, czy w ogóle dalej był grał w siatkówkę. Łatwo jest teraz gdybać, ale wiem, że w tamtym momencie gdzieś to granie nie sprawiało mi do końca przyjemności, więc po prostu mogło być różnie. Do tego później otworzyła się dla mnie szansa w kadrze, także fajnie, że się tak udało – wspomina Jakubiszak, a na pytanie czy łatwiej mu było przyswoić się do gry w seniorskiej reprezentacji mając już za sobą bagaż doświadczeń dodaje.
- Nie wiem jak to jest, jak się ma tyle lat co Kubuś Nowak czy Maksiu Granieczny i już wchodzi się w tak młodym wieku do seniorskiej reprezentacji, aczkolwiek nie powiedziałbym, że to jest jakaś duża różnica. Myślę, że nieważne czy się ma 30 czy 20 lat. Reprezentowanie barw narodowych łączy się ze stresem, ale z wielką dumą i radością – podkreśla Jakubiszak.
Jak środkowy polskiej kadry na turnieju w Sofii spędza czas wolny i czy angażuje się w różnego rodzaju gry?
- Stawiam na różnorodność. Lubię pograć sobie w FIFĘ, czy z chłopakami gramy właśnie w planszówki. Jak mamy sporo tego czasu wolnego między meczami, to zmieniamy sobie planszówki i gry. Czasem idziemy na jakiś spacer, niektórzy też spędzają wolny na słoneczku, więc jest z tym różnie – kończy Szymon Jakubiszak.












