Alojzy Świderek: Architekt polskiej siatkówki o ewolucji, autorytetach i przyszłości
Alojzy Świderek to postać nierozerwalnie związana z sukcesami polskiej siatkówki. W rozmowie z cyklu „Rozmowy Iwańczyka” szkoleniowiec dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy u boku takich legend jak Andrzej Niemczyk czy Raul Lozano, a także opowiada o swojej obecnej misji – kształceniu nowej generacji trenerów. Warto obejrzeć najnowszy wywiad Przemka Iwańczyka w Siatkarskich Ligach na YouTube!
Nowoczesny system kształcenia trenerów
Obecnie Świderek koncentruje się na programie egzaminów trenerskich PZPS, który ma na celu ujednolicenie i podniesienie kwalifikacji polskich szkoleniowców. Program ten jest zintegrowany z Polską Ramą Kwalifikacji, co w przyszłości ma ułatwić polskim trenerom podejmowanie pracy za granicą. Trener podkreśla, że kluczowe jest otwieranie ścieżki zawodowej dla byłych zawodników, którzy posiadają ogromną wiedzę praktyczną:
„Chcemy bazować bardzo na byłych zawodnikach, którzy nie mają czasu na podjęcie nauki na AWF-ie... Można się uczyć samodzielnie poprzez obserwację tego, co robi mój trener i inni trenerzy. Ci najlepsi zawodnicy przechodzą kilku trenerów i mają już ogromne doświadczenie”.
Era Raula Lozano: Przełom profesjonalizmu
Wspominając współpracę z Raulem Lozano, Świderek wskazuje na ten okres jako moment fundamentalnej zmiany w polskiej siatkówce męskiej. To właśnie wtedy wprowadzono standardy, które obowiązują do dziś – od nowoczesnej metodyki treningu po profesjonalne zaplecze, takie jak słynna siłownia w Spale.
„Ten okres zmienił on bardzo naszą reprezentację i wprowadził takie zasady, które obowiązują i są modyfikowane, ale obowiązują do dziś... Nastąpiła zasadnicza zmiana pojmowania treningu”.
Trener zauważa, że to właśnie te zmiany sprawiły, iż zawodnicy zaczęli doceniać zagranicznych szkoleniowców, ponieważ polscy trenerzy w tamtym czasie nie nadążali za światowymi trendami.
Fenomen Andrzeja Niemczyka i „Złotek”
Rozmowa nie mogła pominąć postaci Andrzeja Niemczyka. Świderek, który współpracował z nim przy sukcesach żeńskiej kadry, podkreśla niezwykłą charyzmę trenera, który potrafił zjednoczyć zespół i przekonać do powrotu najlepsze zawodniczki.
„Pozytywną cechą Andrzeja w tym okresie było to, że jak wziął reprezentację, to umiał zgromadzić przy sobie najlepsze polskie zawodniczki... Przekonał je do gry, żeby wróciły, żeby grały. I one rzeczywiście włożyły także dużą pracę”.
Świderek zaznacza, że Niemczyk potrafił sprawić, by siatkarki poczuły się docenione nie tylko jako sportowcy, ale również jako kobiety, co miało ogromny wpływ na atmosferę w drużynie.
Brak żalu i spojrzenie w przyszłość
Mimo że Świderek nie objął kadry kobiet bezpośrednio po Niemczyku w 2006 roku, co dla wielu wydawało się naturalnym krokiem, szkoleniowiec deklaruje brak urazy wobec decyzji związku:
„Czy ja mam żal? Nie, nie mam żalu. Związek tak zadecydował, to jest decyzja związku... Ja przedstawiłem coś, co według mnie mogło zadziałać, ale nie zadziałało”.
Dziś trener z optymizmem patrzy na przyszłość polskiej siatkówki, wskazując na takie nazwiska jak Michał Winiarski czy Sebastian Świderski jako naturalnych liderów polskiej myśli szkoleniowej. Podkreśla jednak, że siatkówka żeńska wciąż potrzebuje więcej cierpliwości i lepszego systemu wyłaniania talentów z zaplecza pierwszej reprezentacji.
Alojzy Świderek pozostaje aktywnym uczestnikiem życia siatkarskiego, dbając o to, by doświadczenie minionych lat przekuć w sukcesy przyszłych pokoleń trenerów. Jego postawa – „nie dziadzieć”, lecz pracować i dzielić się wiedzą – stanowi inspirację dla całego środowiska sportowego.
„Nie mam żalu” | ALOJZY ŚWIDEREK | Rozmowy Iwańczyka