Artykuły

Jakub Nowak: Bardzo lubię zwiedzać

Jakub Nowak, środkowy reprezentacji Polski podczas kadrowych wyjazdów lubi poznawać nowe miejsca. Jak przyznaje, również wolny czas poza siatkówką wykorzystuje na zwiedzanie m.in. europejskich stolic.

- Bardzo lubię zwiedzać. Jak mam 2-3 dni wolnego to często kupuję sobie bilety lotnicze z dnia na dzień i lubię sobie gdzieś polecieć. Być gdzieś choć na jeden dzień i pozwiedzać, zobaczyć co się dzieje w danym miejscu itd. Lubię zwiedzać i chciałbym jak najwięcej tych krajów i stolic mieć na swoim koncie – mówił Jakub Nowak, środkowy reprezentacji Polski.
21-letni siatkarz podczas trwających w Sofii mistrzostw Europy miał okazję wraz z kilkoma kolegami z kadry zobaczyć centrum stolicy Bułgarii. - Udało się w niedzielę wyjść do kościoła na polską mszę. Pospacerowaliśmy chwilę po centrum Sofii, ale myślę, że widzieliśmy chyba tylko 30 procent tego wszystkiego, ale na pewno zachęca do zwiedzania. Przyznam szczerze, że o Sofii nie słyszałem tyle dobrego co o Pradze, Kopenhadze czy innych stolicach w Europie. Ten krótki spacer zachęcił mnie, żeby bardziej poznać miasto. Mam nadzieję, że jak nie uda się teraz to będzie okazja przyjechać i zwiedzić bardziej szczegółowo – mówił środkowy, który w ub. roku debiutował w reprezentacji Polski. 
Nowak podczas zgrupowań kadry i wyjazdów pokój dzieli z rówieśnikiem, Maksymilianem Granicznym. - W wolnym czasie gramy w planszówki. Mamy też konsolę do gier, którą udało się przywieść. Teraz wyszła nowa FIFA, więc nią trochę się zajęliśmy. Ja próbuję przejść GTA, bo zaraz wychodzi nowa, więc próbuję sobie przypomnieć jak wyglądała starsza gra – mówił o spędzaniu wolnego czasu środkowy reprezentacji Polski i dodał. - Trzeba sobie to jakoś zagospodarować w tych dniach niemeczowych. Turniej jest długi, a czasu sporo. Dużo osób ogląda też filmy, słucha muzyki, czyta książki. Fajnie jest urozmaicić sobie czas, bo my też zachęcamy siebie nawzajem do różnych aktywności – mówił Nowak i podkreślił, że ma w planach zasmakować w daniach kuchni bułgarskiej. - To co mamy w hotelu to posiłki typowo ogólnoeuropejskie. Nie było jeszcze okazji spróbować jakiejś lokalnej potrawy, a sporo o nich słyszałem. Miejmy nadzieję, że jeszcze uda się przed wylotem do Włoch spróbować czegoś. Chociaż na jedzenie hotelowe nie ma co narzekać i jesteśmy tutaj żywieni bardzo dobrze i możemy z pełną siłą grać mecze - zakończył środkowy Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa.

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI