Artykuły

Pamiętasz czasy Pegasusa i polifonicznych dzwonków? Wsiądź do „Wehikułu Czasu” z Bartłomiejem Lemańskim i poznaj jego sekrety!

Sezon reprezentacyjny to dla każdego kibica siatkówki czas ogromnych sportowych emocji. Z tej okazji na kanale YouTube „Siatkarskie Ligi” wystartował zupełnie nowy, unikalny format wideo! „Wehikuł Czasu” to fascynująca, pełna nostalgii i śmiechu podróż do przeszłości, w którą zabierają nas największe gwiazdy polskich parkietów. W najnowszym odcinku za stery tej symbolicznej maszyny chwycił Bartłomiej Lemański – znakomity środkowy, którego doskonale znacie z ligowych i reprezentacyjnych boisk. 

Ale czy wiecie, jaki był w dzieciństwie? Jakie miał marzenia, w co grał na kultowej konsoli i kto był jego pierwszą szkolno-celebrycką miłością? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, ten materiał to absolutny „must-watch”! To nie jest kolejny sztampowy, nudny wywiad oparty wyłącznie na taktyce i statystykach. To świetna, luźna rozmowa, która w mgnieniu oka przeniesie Was w czasie do beztroskich lat.

Retro gadżety i pierwsze komputerowe fascynacje
Wywiad rozpoczyna się od pytań o klasyki, które u niejednego widza wywołają uśmiech i łezkę wzruszenia. Prowadząca pyta na przykład o pierwszy plakat na ścianie. Okazuje się, że w dziecięcym pokoju Bartka wcale nie rządzili sportowcy! Jak sam z rozbawieniem wspomina: „Mój pierwszy plakat na ścianie... chyba to nie był sportowy plakat. Myślę, że to było z jakiegoś CD Action. Mogło być z jakiejś gry komputerowej, ale nie pamiętam jaka”.
A skoro już o grach mowa, na ekranie szybko powraca temat legendarnego Pegasusa. „To było na starym Pegasusie. Się jeździło takimi pikselowymi czołgami” – opowiada siatkarz. Podobnie sprawa wygląda z pierwszym telefonem komórkowym, którym w jego przypadku wcale nie była popularna Nokia 3310. „Ja chyba miałem Sagema, ale też taki czarno-biały. Oczywiście dzwonek polifoniczny, no wiadomo! To już polifonia, to już było szaleństwo!” – z ogromnym sentymentem wspomina Lemański. Ten fragment wywiadu to genialna okazja, by na chwilę się zatrzymać i przypomnieć sobie własne technologiczne „perełki” z dawnych lat.

Czerwone Asicsy i pilnie strzeżona tajemnica z młodości
Dla kibiców siatkówki najciekawszym momentem będzie jednak powrót do samych początków sportowej drogi wybitnego środkowego. Kto z nas, trenując w młodości, nie miał swojego wymarzonego sprzętu? Bartek również miał w tej kwestii swój obiekt westchnień. „Chciałem mieć jakieś specjalnie siatkarskie [buty], pamiętam i możliwe, że to były Asicsy Beyondy. Każdy chciał je mieć, każdy chciał mieć czerwone. Każdy, który jechał na młodzieżowe reprezentacje, dostawał czerwone Beyondy i jak się pojawiał [...], to każdy je chciał mieć. Niestety mi się nie udało tych czerwonych dostać” – wyznaje szczerze i z lekkim uśmiechem zawodnik.

Absolutnym hitem tego odcinka jest jednak moment, w którym Bartłomiej zdradza swój pierwszy pseudonim. Uwaga – nigdy wcześniej nie dzielił się tą niezwykłą historią w mediach! „Mój pierwszy [pseudonim] to był Spider. I dlaczego? Każdy zaraz pomyśli, że był długi, ale to nie to. Było tak, że mój wuefista z podstawówki mnie wysłał do Metra Warszawa na treningi [...]. On miał ksywę Spider od nich, więc jako że ja spod jego ręki wyszedłem, to po nim odziedziczyłem. [...] Nigdy tego nie mówiłem, także masz pierwszy raz!”. Chcecie zobaczyć reakcję na to wyznanie? Koniecznie włączcie wideo!

Ulotki, Małgorzata Socha i wielkie, reprezentacyjne marzenia
Zastanawialiście się kiedyś, jak zawodowi siatkarze zarabiali swoje absolutnie pierwsze pieniądze? Bartek nie różnił się niczym od swoich rówieśników: „Wakacje, się roznosi ulotki... Te ulotki, których wszyscy nienawidzą” – rzuca do kamery. Bardzo zabawnie reaguje też na pytania o młodzieńcze uniesienia, wskazując jako pierwszą „celebrycką” sympatię popularną aktorkę, Małgorzatę Sochę.

„Wehikuł Czasu” pozwala nam jednak zobaczyć coś więcej – dowiadujemy się, co ukształtowało Bartka jako gracza i w bólach rodziło jego ogromną ambicję. „Bardzo lubiłem się nakręcać, oglądając na necie... Były jakieś kompilacje akcji reprezentacji z tego starszego pokolenia i podkręcone to muzyką, i to się oglądało. Myślę, że gra w reprezentacji to było takie pierwsze marzenie. Uczestniczyć w tym, chciałem być w tych kompilacjach właśnie!”.
To marzenie oczywiście z czasem się spełniło, choć pierwsze dni na seniorskim zgrupowaniu były dla niego ogromnym wyzwaniem. Jak sam przyznaje: „Na pewno dużo stresu, dużo stresu było. [...] Rozdawali te pierwsze koszulki, żeby się od razu przebrać, bo są media, trzeba tam porozmawiać”.

Zajrzyjcie do sportowej Kapsuły Czasu!
Na sam koniec tego świetnego programu, prowadząca i gość wspólnie tworzą wyjątkową kapsułę czasu, zamykając w niej pamiątkę, do której widzowie wrócą dopiero za kilka lat. Czym ona jest i jak wyglądały kulisy jej oficjalnego zaplombowania? Aby się tego dowiedzieć, musicie po prostu obejrzeć ten odcinek!

Gorąco zachęcamy do odpalenia wideo i spędzenia tych niespełna dziesięciu minut w towarzystwie reprezentanta Polski. To fantastyczna okazja, by spojrzeć na profesjonalnego sportowca z zupełnie innej, ludzkiej i radosnej perspektywy. Zróbcie sobie ulubioną kawę, rozsiądźcie się wygodnie i przenieście się w czasie!

▶️ Kliknij i obejrzyj wywiad z Bartłomiejem Lemańskim na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=74EZu2efBbM

Powrót do listy

Powiązane informacje

POWIĄZANE WIADOMOŚCI