Uxue Guereca: W Meksyku Dia de los Muertos jest szczęśliwym dniem
Cała rozmowa z Meksykanką na TAURONLiga.pl
TAURON Liga: Już za niedługo w Polsce będziemy obchodzić Dzień Wszystkich Świętych poświęcony zmarłym. W niektórych krajach bardzo popularne jest świętowanie w noc poprzedzającą 1 listopada tzw. Halloween. Podobno w Meksyku obchodzicie Dzień Zmarłych zupełnie inaczej niż Europie czy w USA?
Tak. W Meksyku Święto Zmarłych, tak zwany Dia de los Muertos, jest szczęśliwym dniem. Traktujemy ten dzień jako okazję do nawiązania kontaktu z osobami, które od nas odeszły, ale w pozytywny sposób, tak żeby nawiązać z nimi więź i spędzić z nimi trochę czasu. Są do tego specjalne przygotowania i rytuały, jak stawianie na grobach potraw, które lubili nasi bliscy zmarli lub słodyczy. W domach tworzone są też specjalne ołtarze ze zdjęciami zmarłych. Organizowane są spotkania w gronie rodzinnym czy to na cmentarzach czy w domach i ogólnie miło spędza się ten czas.
TAURON Liga: Gdy miała pani możliwość, żeby być w tym czasie w Meksyku, to obchodziła to święto właśnie zgodnie z tradycją?
Akurat w mojej rodzinie nie obchodzimy tego w ten sposób. Mamy oczywiście w domu zdjęcia naszych zmarłych przodków i ich wspominamy, ale nie uczestniczymy w żadnych paradach czy piknikach na cmentarzach. Jest to jednak Święto, które ma szczególną tradycję w Meksyku i większość mieszkańców obchodzi je właśnie w taki kolorowy, radosny sposób. Mam wielu znajomych i przyjaciół, którzy tak spędzają Święto Zmarłych.
TAURON Liga: Słyszała pani o dużej popularności w Polsce seriali o kartelach narkotykowych, jak Narcos – Meksyk czy filmu Sicario?
Właśnie już kilka osób mi o tym wspominało. Oglądałam ten serial i myślę, że jest naprawdę dobry. Nie uważam jednak, żeby odzwierciedlał rzeczywistość Meksyku. Wiele osób mnie pyta czy w Meksyku faktycznie jest tak niebezpiecznie jak wynikałoby z tego serialu, a ja odpowiadam, że nie i że ten serial naprawdę nie ma nic wspólnego z codziennym życiem w Meksyku.