Artykuły

Wehikuł Czasu z Martyną Czyrniańską! Zaskakujące wyznania reprezentantki Polski na kanale Siatkarskie Ligi!

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądało dzieciństwo i sportowe początki naszych znakomitych kadrowiczek? Jeśli tak, to mamy dla Was coś specjalnego! Na naszym kanale YouTube wylądował najnowszy odcinek z serii „Wehikuł Czasu", a w nim utalentowana przyjmująca reprezentacji Polski, Martyna Czyrniańska!

W niezwykle luźnej i pełnej uśmiechu rozmowie, Martyna zabiera nas w nostalgiczną podróż do przeszłości. Odkrywamy nie tylko kulisy jej pierwszych kroków na parkiecie, ale też urocze i zabawne anegdoty z życia codziennego. Dowiecie się między innymi, w jaką kultową grę komputerową zagrywała się za dzieciaka (podpowiemy – chodzi o wirtualne skoki narciarskie!), jak postępowała ewolucja jej telefonów komórkowych od słynnej "klapki", oraz kto był jej pierwszym celebryckim "crashem" (fanów muzyki pop lat 2010. odpowiedź może mocno ucieszyć!).



Największym i chyba najbardziej zabawnym zaskoczeniem wywiadu są jednak słowa Martyny o... oglądaniu siatkówki. Okazuje się, że nasza znakomita reprezentantka przez bardzo długi czas w ogóle nie śledziła kobiecych rozgrywek na najwyższym szczeblu!

„Rzadko oglądałam jak byłam młodsza kobiety. [...] Ja to dopiero zaczęłam oglądać jak podpisałam z Chemikiem kontrakt!” – wyznaje z rozbrajającą szczerością.
Jak sama tłumaczy, w jej domu królowała wtedy siatkówka w wydaniu męskim: „Bardziej no jakoś ta męska siatkówka taka bardziej efektowna [...] zwłaszcza, że sukcesy ciągle były u facetów, więc to też było takie najprzyjemniejsze, kiedy drużyna, której kibicujesz wygrywa”. Nikogo zatem nie powinno dziwić, że jej pierwszym wielkim idolem na boisku był nie kto inny, jak charyzmatyczny Francuz, Earvin N'Gapeth!

Martyna z uśmiechem wspomina również swoje pierwsze sportowe zawody w małej szkole na wsi, gdzie mimo ogromnych chęci, drużynie brakowało sukcesów. Jej talent sportowy wykraczał jednak poza jedną dyscyplinę:

„Ja ogólnie byłam w takiej szkole na wsi, więc my raczej wszystko zazwyczaj przegrywaliśmy. Co prawda jeździłam na każdy sport, bo zawsze byłam ta wyższa, jakaś taka wysportowana, więc wszędzie się załapałam, ale ciężko było”.

W materiale nie brakuje też wątków stricte kadrowych. Kto był jej pierwszą współlokatorką na zgrupowaniu dorosłej reprezentacji za czasów trenera Jacka Nawrockiego? Jak wspomina swój pełen emocji, pamiętny debiut w wyjściowej szóstce przeciwko Holenderkom w Rimini? I do jakiej małej "szatniarskiej wpadki" musiała się przyznać przed kamerą?

To tylko przedsmak pełnej humoru i niespodziewanych wyznań rozmowy. Jeśli chcecie dowiedzieć się, w jaki sposób Martyna zarobiła swoje pierwsze pieniądze, dlaczego wołają na nią "Czyrna" oraz jaki plakat wisiał na ścianie w jej pokoju – koniecznie musicie obejrzeć ten materiał!

👉 Nie czekajcie, kliknijcie w link i przenieście się w czasie razem z Martyną Czyrniańską!

🎥 Oglądaj i baw się razem z nami: https://www.youtube.com/watch?v=PwPD2sRGrtM

 

Dajcie znać w komentarzach pod wideo, jak oceniacie wybory młodej Martyny! Zostawcie łapkę w górę i subskrybujcie kanał "Siatkarskie Ligi", aby nie przegapić kolejnych podróży w czasie z naszymi wspaniałymi siatkarkami i siatkarzami! Do zobaczenia!

Powrót do listy

Powiązane informacje