Artur Szalpuk, fan krzyżówek, kolekcjoner kart
Artur Szalpuk, przyjmujący reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata w wolnych chwilach rozwiązuje krzyżówki i pasjonuje się zbieraniem kart, których posiada pokaźną kolekcję.
- Oglądam seriale, idę na kawę, rozwiązujemy krzyżówki w pokoju – opisywał co w wolnych chwilach robi podczas mistrzostw świata, Artur Szalpuk. Szczególnie te krzyżówki zaskoczyły polskich dziennikarzy, którzy przepytywali przyjmującego reprezentacji Polski w Manili. – Przywieźliśmy je z Polski, Tysiąc panoramicznych i rozwiązujemy na zmianę z Bartkiem Kurkiem. Nie ma wspomagania internetem, tylko Bartek ma takie natręctwo, że dla mnie najważniejsze jest, żeby zgadnąć hasło, a on musi wszystkie hasła powpisywać. Myślę, że do końca turnieju nam wystarczy – stwierdził Szalpuk, który jest kolekcjonerem kart. – To takie moje hobby. W podobnym czasie co Karol Kłos zacząłem je kolekcjonować, To taka odskocznia od siatkówki aktualnie dla mnie. Niektóre są bardzo drogie – mówił Szalpuk, a na pytanie czy w swoje kolekcji takie posiada, odpowiedział. - Nie no, dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają. Ja aż tak bardzo drogich nie posiadam. Kolekcję mam dość sporą. Wszystkich kart mam luzem ponad 1000, tylko, że dużo jest takich bezwartościowych, a tych wartościowych ty myślę, że około 100 mogę posiadać. Generalnie fajna zabawa i na pewno to jest hobby w pewnym znaczeniu tego słowa - informuje przyjmujący reprezentacji Polski, który od nowego sezonu będzie reprezentował barwy Asseco Resovii.
Szalpuk przyznał, że jest ciekawy egzotyki Filipin, ale na jej zwiedzanie przyjdzie jeszcze czas. - Kiedyś sobie przylecę na Filipinę i pozwiedzam wyspy. Teraz to największy spacer był jeszcze przed turniejem do galerii, żeby się kawy napić, ale miasto Manila nie robi na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia – mówił Szalpuk, który stolicę Filipin obserwuje z perspektywy autobusu. – Teraz jest pora deszczowa i cały niemal czas jest szaro, chyba też przez ten smog. Miałem to szczęście, że byłem w wielu krajach dzięki siatkówce i mogłem nie zwiedzać, ale zobaczyć je, chociaż z perspektywy autobusu. No i tutaj jakoś to miasto, nie chcę nikogo jakoś urazić, no ale nie porywa. Na pewno nie jest to takie miasto, że wyjdziesz i pójdziesz sobie na godzinny spacer i powiesz, ale fajnie było – mówił Szalpuk, którego w Manili dopingują mama, siostra i dziewczyna Ola.

![Polscy siatkarze wicemistrzami olimpijskimi [ZDJĘCIA PROSTO Z PARYŻA]](/dl/627127/inline/scalecrop=496x330/bc29e1/LSE_0782.jpg)







