Artykuły

Ewka, wracaj „na kanapę”

Po dwóch kolejkach nowego sezonu TAURON Ligi LOTTO Chemik Police pożegnał rozgrywającą Ewelinę Wilińską. - Ewka, po prostu DZIĘKUJĘ! Wracaj „na kanapę” – napisał trener Dawid Michor.

Krótko przed rozpoczęciem rozgrywek w LOTTO Chemiku dowiedzieli się, że w pierwszych meczach nie będą mogli skorzystać z Katarzyny Partyki, swojej pierwszej rozgrywającej. 23-letna siatkarka została dawczynią szpiku dla swojego brata, chorego na białaczkę. Oznaczało to przerwę w treningach. Jej zmienniczką była niedoświadczona Matylda Grabowska, która jeszcze nie grała w TAURON Lidze.

W Policach wymyślono, że Partykę może zastąpić Ewelina Wilińska, która po zakończeniu kontraktu w PGE Budowlanych pozostała bez klubu. Udało się ją przekonać także dlatego, że prywatnie jest szwagierką Dawida Michora, trenera LOTTO Chemika. – Miała kończyć karierę, ale zgodziła się pomóc – mówi szkoleniowiec. – Było ryzyko, bo nie przeszła okresu przygotowawczego, a czasu było mało. Ewka pozytywnie podeszła do tematu, zespół też.

Mimo braku zgrania z koleżankami, Wilińska pomogła drużynie. – Decyzja była ryzykowana, ale się udało – podkreśla Michor. – Jesteśmy wdzięczni, bo z nią zdobyliśmy przecież pięć punktów – przypomina. LOTTO Chemik w pierwszej kolejce pokonał 3:2 Sokół & Hagric Mogilno, a w drugiej wygrał 3:1 z EcoHarpoon Nowel LOS-em Nowy Dwór Mazowiecki. W tym drugim spotkaniu nowa rozgrywająca została wybrana na najlepszą zawodniczkę. – Wyszła klasa i doświadczenie Ewki – dodaje trener.

Według Michora, w meczu z beniaminkiem teoretycznie mogła już wystąpić Partyka, jednak postanowiono jeszcze ją oszczędzać. Ale w kolejnych już zagra, a to oznacza, że kontrakt z Wilińską został zakończony. „Ewka, po prostu DZIĘKUJĘ! Wracaj „na kanapę” – napisał trener w Socjal Mediach. Jego zdaniem Wilińska nie powinna jeszcze kończyć kariery, bo „może dać dużo polskiej siatkówce”.

Powrót do listy

Powiązane informacje